Zamówione… :-)

Obrączki, które są na wystawie, przemówiły do nas dziwnie mocno. (...) Odtąd zaczynają wyznaczać nasz los. Będą przeszłość przypominać wciąż, jakby lekcję, którą trzeba wciąż pamiętać, i przyszłość otwierać będą ciągle na nowo, łącząc przeszłość z przyszłością. A równocześnie na każdą chwilę, jak dwa ostatnie ogniwa łańcucha, nas mają niewidzialnym zespalać sposobem. Karol Wojtyła "Przed … Czytaj dalej Zamówione… 🙂

Nie zawsze musimy się ze sobą zgadzać, ale…

(fot. maj 2016) ... ale to nie znaczy, że nie możemy znaleźć kompromisu. Tak, nie ma ludzi idealnych, nie ma związków idealnych ani też idealnych rozwiązań, ale to co nas różni nie powinno być silniejsze od tego, co nas łączy. Czasami warto przemilczeć, dać sobie czas do namysłu i dopiero wtedy spróbować podjąć rozmowę. Czasami … Czytaj dalej Nie zawsze musimy się ze sobą zgadzać, ale…

„And that was…” – czyli podsumowanie stycznia

(obrazek: La Herediada) Hej! Żaden obrazek, tak jak ten, nie oddaje w 100% tego jaki był mój styczeń. Do tego stopnia był zły, że nawet ten wpis piszę po raz drugi! Za pierwszym razem tak bardzo nie podobało mi się to, co napisałam, że kliknęłam usuń wpis i tyle go widziano. Mam wrażenie, że styczeń był … Czytaj dalej „And that was…” – czyli podsumowanie stycznia

Ślubny zawrót głowy: Podróż poślubna!

Hej! Zwykle wpisy z cyklu Ślubny zawrót głowy zaczyna się od opisu poszukiwań idealnej sukni ślubnej albo idealnej sali weselnej i całej otoczki, która jest niezbędna podczas wesela. A zaskoczę Was! My najwięcej czasu i uwagi poświęcamy na temat niezwykle istotny, jakim jest IDEALNA PODRÓŻ POŚLUBNA. Honey moon... Miesiąc miodowy kojarzy mi się z tymi wszystkimi … Czytaj dalej Ślubny zawrót głowy: Podróż poślubna!

Nowego kiepskie początki

Hej! Dawno mnie z Wami nie było, a to dlatego, że dużo się działo. Trochę nas nie było na miejscu, później trzeba było wrócić do szarej rzeczywistości, a później ta sama rzeczywistość doprowadziła mnie pod gabinet lekarski. Ale od początku... W sobotę po nowym roku pojechaliśmy w góry, ukochane i wspaniałe góry Sudety ❤ Dziadek … Czytaj dalej Nowego kiepskie początki

#PrayForAustralia

Jestem przerażona obecną sytuacją w Australii... Australia to kontynent, który marzyło mi się zobaczyć już od dziecka. Kiedy byłam na studiach i była opcja wyjazdu w ramach Work and travel do Australii to niemal miałam ochotę wszystko rzucić i tam polecieć. Tamtejszy klimat wydawał mi się idealny. Nie za gorąco i nie za zimno, w sam raz. … Czytaj dalej #PrayForAustralia

Czuję, że to będzie dobry rok! #2020

UWAGA! ZMIANA KODU, "DWÓJKA" Z PRZODU! Czyli... Witajcie w roku 2020! Też tak macie w Sylwestra, że w jednej chwili widzicie na zegarku godzinę 1:00, a za 5 minut patrzycie drugi raz i jest już 4:00? Ile bym dała, żeby czas tak leciał przy czynnościach, które nie sprawiają nam przyjemności, jak np sprzątanie po tym … Czytaj dalej Czuję, że to będzie dobry rok! #2020

Nadchodzi „nowe”! ;-)

Rok 2019? Był niesamowity i wypchany po brzegi emocjonującymi wydarzeniami ❤ Przede wszystkim wraz z jego rozpoczęciem ja i P. w końcu ze sobą zamieszkaliśmy, aż pewnego marcowego dnia przygarnęliśmy do siebie małe, rude i przestraszone kitku, które dzisiaj więcej broi niż się boi 😀 Imprezy, imprezy i jeszcze raz imprezy! Było tego dużo, od … Czytaj dalej Nadchodzi „nowe”! 😉

Świąteczne gry w rodzinnym gronie

Hej! Mam nadzieję, że Święta mijają Wam w ciepłej, rodzinnej atmosferze! U nas już właściwie po świętach, bo dzisiaj P. musiał już iść do pracy niestety, ale odwiedziła mnie Mama z Siostrą, więc dzień zleciał bardzo szybko i już niedługo znowu mój Ukochany będzie przy mnie 🙂 W tym roku postanowiliśmy zjeść Wigilie we dwoje, … Czytaj dalej Świąteczne gry w rodzinnym gronie

Masowe duszenie – czyli o tym, jak przeżyłam klasowe wigilie :D

Hej! Oto dwusetny wpis na moim blogu. Nie mogę w to uwierzyć! Wow! 😀 Właśnie rozpoczęłam najsłodszy czas w życiu chyba każdego nauczyciela, czyli przerwę świąteczną. Na szczęście moja szkoła nie ma żadnych dyżurów w tym czasie, więc zaszaleje i dla odmiany poleniuchuje... 😉 Do szkoły wracam dopiero 7 stycznia lub ewentualnie 3 na 4-godzinny … Czytaj dalej Masowe duszenie – czyli o tym, jak przeżyłam klasowe wigilie 😀