Piernikowe szczęście

25829476_1749103751819352_1906115590_o

Hej!

Dziś w moim domu ziścił się piękny świąteczny obraz, a mianowicie wspólne pieczenie pierników w siostrzanym towarzystwie. Jak to my – nie pomyślałyśmy w listopadzie, by zrobić ciasto piernikowe, więc dzisiaj posiłkowałyśmy się gotową mieszanką dr Oetkera i powiem wam, że jestem zadowolona z efektu. Pierniczki w trzech seriach wyszły z piekarnika pięknie zarumienione i nie powodowały pęknięcia jedynek przy ich próbowaniu. Reasumując: Polecam uczciwie doktorkowego gotowca, a także wszelkie dodatki! Szkoda tylko, że otwieranie pudełka z mieszanką nie powoduje nagłych opadów śniegu za oknem. W sumie to byłaby super opcja! Gdyby tak wszyscy tego samego dnia zaczęli piec to mielibyśmy zaspy po same szyje 😀

Wspominając o śniegu to tak mi się w sumie przypomniało, że dzisiaj mamy najkrótszy dzień w roku, co jak dla mnie jest świetną informacją, bo od jutra będziemy zapalać światło coraz później, a to oznacza, że już za 3 miesiące będzie wiosna, więc jest już bliżej niż dalej do słonecznego ciepełka. Póki co cieszmy się świątecznymi światełkami, których jest wszędzie mnóstwo i to w pewien sposób powoduje, że te zimowe ciemności jednak są jako tako do zniesienia.

Chociaż to zależy ile ich jest w jednym miejscu… najpiekniejszy20balokn20swiateczno20noworocznyWracając wczoraj z basenu samochodem dostrzegłam, że tak jak większość trzyma się skromnego oświetlenia tak jest też mnóstwo „dyskotekowców”. Jeszcze w sumie rozumiem, że ktoś ma ładny ogród i dom, i chce w święta to demonstrować, ale balkony? LUDZIE, SERIO? Fajnie wygląda świecąca balustrada, ale nie całe wnętrze! Oczywiście każde światełka muszą być w innym kolorze, bo prostota jest dla ludzi prostych. Od girlandy, wiszące sople aż po festiwalową pergolę. Brakuje tylko jeszcze przyczepionego neonu z napisem „TU MIESZKA JANUSZ” i byłyby święta jak znalazł! Jedno jest pewne: Gwiazdor na pewno nie ominie takiego balkonu i to nie dlatego, że stwierdzi „Tak, oni na pewno na mnie czekają!”. Nic z tych rzeczy! To renifery dostaną oczopląsu i wpadną przez okno wprost pod równie dyskotekową choinkę, heheheh…

Czas i na życzenia ode mnie, bo jutro na pewno już nie znajdę chwili, by tutaj coś naskrobać. Czekają mnie świąteczne poranne zajęcia płaskiego brzucha, szybkie sprzątanie w pokoju i długo przeze mnie wyczekiwane pieczenie ciasta marchewkowego! Jeśli mi wyjdzie (a mocno w to wierzę) to wrzucę przepis w kolejnym wpisie, bo wypieki z marchewkami są bardzo zdrowe i można nimi cieszyć podniebienie cały rok 🙂

Życzę Wam:

W uchty prezentów
E mocji przy dzieleniu się opłatkiem
S macznego karpia
dpornej wątroby 😀
Ł adnej choinki
Y 🙂
zasu z rodziną
ucznego śpiewania kolęd

Ś niegu za oknem
igilijnej wieczerzy 
mbirowych pierników
Ą 🙂
reningu po 3-dniowym dobrostanie 😀 (musiałam!)

* * *

A na kłopotliwe pytania przy wigilijnym stole podpowiadam:

25591570_1628731800529226_2657577836782165600_n

 

Buziaki :-*

8 myśli na temat “Piernikowe szczęście

  1. Czekam na przepis na ciasto! Fajny obrazek, dużo rozwiązuje, genialny ! 😀 A co do światełek, różnie z nimi bywa. U mnie na osiedlu raczej nie jest pstrokato, a jeśli już znajdzie się „janusz dekoracji” to jest on ten sam od lat i robi te same dziwnie świecące łańcuchy 🙂

    Polubienie

  2. Może Cyganie tam mieszkają? 😀

    Pocieszyłaś mnie z tą wiosną… Odrobinkę…

    Od marchewki w każdej postaci mam gęsią skórkę i mdłości, a jedyne ciasto marchewkowe jakie toleruję to te, które robi moja siostra, ale wrzuć przepis, może spróbuję 😛

    Życzę Ci wszystkiego co najpiękniejsze na Święta i cały rok 2018!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s