Gdzie ta połówka maja!?

60011949_2442026912527029_8847400168950071296_o

Hej!

Dawno mnie tu nie było, ale to nie znaczy, że nic się u mnie nie działo. Pisanie pracy magisterskiej wre, właściwie to w końcu jestem dobrej myśli, bo na koniec przyszłego tygodnia powinnam mieć skończoną teorię 🙂 Hurra! Wystarczyło trochę rzucić wszystkie inne sprawy na bok i skupić się na ekranie laptopa. Jak widzicie, nawet Ginger przez chwilę była zainteresowana książkami na temat fitnessu. Przez chwilę, bo zaraz potem rozwaliła się na łóżku i tak została 😛

Majówkę spędziliśmy tym razem w Poznaniu. W rocznicę poszliśmy do naszej ulubionej  restauracji taj-india. Zamówiliśmy Mango Chicken – kurczaka w sosie z pomidorów i mango dla mnie i klasycznie pad-thai dla P. Jeśli kiedyś będziecie w naszym mieście i jesteście zwolennikami kuchni orientalnej to zdecydowanie polecamy Hatti na Woźnej 🙂 Przypuszczam, że ciężko Wam uwierzyć w to, że rzeczywiście całą majówkę siedzieliśmy u siebie i tu nas macie – tak czy owak wsiedliśmy w pociąg i pojechaliśmy…

59295602_2425542817508772_8889624323149529088_o

Tym razem wywiało nas na wieś koło Jarocina, do rodzinki. Uciekliśmy od miasta, zgiełku, pracy i znajomych, a spędziliśmy przed- i popołudnie w ciszy i spokoju. Miałam także okazję obserwować loty gołębi, bo wujkowie P. są hodowcami i biorą co roku udział w gołębich zawodach. Nie znam się na tym, ale powiem Wam, że to nie są te same ptaki, co widzi się w mieście 😛 Przy okazji wizyty jeszcze spytaliśmy kuzyna P. czy zostanie naszym świadkiem na ślubie, oczywiście zgodził się, co należało opić. Oczywiście kulturalnie, bo 3 maja P. już musiał iść do pracy 😛

Po majówce ciężko było wrócić do normalności, na dzień dobry czekało na mnie prawie 10 godzin w pracy, ale ogólnie tydzień minął bardzo szybko w oczekiwaniu na piątkowi Bal Magistralny. Nie chcę się chwalić, ale miałam swoje 3 grosze w organizacji, a moim zadaniem było głównie poganianie ludzi, by wpłacali pieniądze, hahahah. Nie umknęło to jednak niczyjej uwadze, że w ogóle miałam w tym jakiś udział, a nawet podczas imprezy usłyszałam podziękowania i oklaski 🙂 Przetańczyliśmy praktycznie cały wieczór, ale wbrew wcześniejszym planom nie zostaliśmy do końca. Już od dawna nie jesteśmy nocnymi markami i teraz to wyszło 😛 Tak czy inaczej jedzenie było dobre, można było się wytańczyć po wszystkie czasy i wspaniale spędziliśmy czas we dwoje!

60309935_2439104809485906_4586288622675689472_o

Właściwie to ten weekend był taką drugą majówką, bo mieliśmy razem 3 dni wolnego. Mieliśmy, bo koniec końców P. postanowił iść z wolnego do pracy na 5 godzin, coby było trochę więcej pieniędzy w czerwcu. Mnie w tym czasie udało się ugotować rosół, zrobić pranie i napisać kilka kolejnych stron w pracy magisterskiej. A jutro od nowa uczelnia-dom-praca-uczelnia-dom… Co do samej pracy to trochę się dzieje, ale oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czekam na decyzję szefowej w jednej sprawie, która być może będzie miała bezpośredni wpływ na moją przyszłość. O tym jednak napiszę w momencie, w którym owa sprawa zostanie przyklepana. Trzymajcie kciuki!

Na pewno będzie mnie tu trochę mniej póki co, ze względu na pisanie magisterki, ale czytam Wasze blogi na bieżąco i na pewno jak coś się ciekawego wydarzy to napiszę o tym tutaj. Na razie zaciskam pasa i lecę z tym koksem!

Życzę Wam udanego poniedziałku i reszty tygodnia!

Buziaki :-*

Reklamy

8 myśli na temat “Gdzie ta połówka maja!?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s