„Światem zaczęła rządzić jesień…”

72947379_2737926789603705_4603110175623086080_o

Hej!

Wczoraj obchodziłam swoje pierwsze belferskie święto i z tej okazji miałam także wolne od szkoły (chwała!). Dzisiaj za to zostałam wyściskana przez moje dziewczyny z 4 klasy i usłyszałam jakże miłe słowa: „Dobrze, że Pani jest z nami”. Na dodatek mam miodu chyba na kolejne 5 lat, bo dostałam spory zapas z okazji Dnia Nauczyciela. Jeszcze w piątek byliśmy na weselu przyjaciół i wiecie co dostaliśmy? Miód! Także jakoś chyba przetrwamy jesienne przeziębienia, bo nic tak nie poprawia zdrowia jak pyszny miodek. Zresztą, Kubuś Puchatek jadał go codziennie i jakoś nie pamiętam bajki, w której by chorował. A wy, pamiętacie taki epizod? Mój ukochany P., także mnie zaskoczył z okazji mojego święta. Jakby nigdy nic szykowałam się wczoraj do wyjścia, o którym opowiem trochę niżej, a tu nagle zacny Narzeczony wparowuje do łazienki z bukietem różowych różyczek. Oczywiście złożył mi najserdeczniejsze życzenia, w tym powodzenia, spokoju i wytrwałości. A pachną tak niesamowicie wiosną, że ta jesień za oknem już nic, a nic mnie nie rusza. W sumie to za oknem panuje wczesne lato, mamy temperatury po 20 stopni, więc śmiało można się wygrzewać. Cieszę się, bo trochę prania mi się nazbierało, a w taką pogodę to chwila moment i już jest suche 😀 Niesamowite, że cieszą mnie takie rzeczy jak szybkoschnące pranie… Widać, że wkrótce obejmę rządy w domu, jako żona. Nie uwierzycie, ale zostało mniej niż 300 dni. Ja wiem, że to nadal dużo, ale pamiętam jak jeszcze niedawno było ich jakieś ponad 600.

Co do samych rządów to się już nie wypowiadam, choć na wyborach byłam i jestem zawiedziona chyba tak, jak nigdy i pewnie, jak wszyscy. Nie chcę wytykać, ale jestem ciekawa kto wybrał obecną władzę skoro kogo nie pytam to słyszę „Nieee, ja na nich nie głosuje, co ty!”. Nie lepiej powiedzieć otwarcie, że 500 plus robi wrażenie i szkoda, żeby nagle się skończyło? Oczywiście i tak się kiedyś skończy, a nasza kochana PL ogłosi bankructwo, jak jeszcze niedawno zrobiła to Grecja. Pewna Pani powiedziała kiedyś: „jeśli rząd mówi, że komuś coś da to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy”. Czy to czasem nie była Margaret Thatcher? Według mnie lepiej mówić wprost za kim się stoi niż za plecami tego kogoś mówić, że się go nie popiera. Nie należę do osób, które szufladkują innych według pochodzenia czy poprawności politycznej. To są prywatne sprawy każdego z nas tylko proszę… Nie kłamcie, że nie głosujecie, skoro to robicie.

Wracając do wczorajszego wyjścia… Z okazji wolnego dnia umówiłam się z Mamą i Siostrą na mały shopping, ale nie taki znowu zwykły, bo wybrałyśmy się do salonu sukien ślubny. Powiem Wam, że jeszcze nigdy tak się nie stresowałam w sklepie z ubraniami. Serio! To były takie emocje, a te suknie… przepiękne. Miałam ochotę przymierzyć wszystkie w rozmiarze 38. A same przymiarki… Myślałam, że zemdleje od tej bieli, bo rzeczywiście, mogłam zobaczyć siebie w nowej odsłonie. Nie wiedziałam, że będzie mi do twarzy z byciem Panną Młodą, a gdy jeszcze ubrano mi welon to już w ogóle emocje wzięły górę. No i tak… Okazało się, że wszystkie suknie, które do tej pory mi się widziały, po prostu na mnie nie leżą. Zakrywały wszystkie moje atuty zamiast wydobyć to coś. W końcu przymierzyłam te, którą wybrała mi Mama i powiem Wam, że to naprawdę cieszę się, że ją mam, bo jej wybór był tym najlepszym. Co prawda przez moment nie mogłam się przekonać, ale na samym końcu przymierzyłam ją ponownie, by po chwili wirować po całym salonie ślubnym i uznać, że tak TO TA. No i co? Kupiłam suknie i 10 miesięcy przed ślubem wiem, że ją mam 🙂 Na razie wpłaciłam połowę i moja biała piękność będzie na mnie czekać w salonie, a w marcu mam przymiarki z dopasowaniem. Niestety nie mogę tutaj umieścić zdjęcia, bo mój P. czyta bloga, a nie chciałabym zepsuć mu niespodzianki. Także jeśli jesteście ciekawi, którą wybrałam to chętnie pochwalę się mailowo lub na facebooku poprzez bloga ❤

Niestety muszę trochę zejść na ziemię, bo przede mną pracowita środa, ale po jutrze już z górki i byle do weekendu 🙂 Jakoś ostatnio brakuje mi siły i szczerze? Nic mi się nie chce. Może jeszcze jestem po-weselna albo źle znoszę zmienną pogodę. Na szczęście dzieciaki dają mi popalić w szkole, więc gdzieś tam wynajduje zapasowe pokłady energii. Wiem, że ostatnio jest mnie tutaj mniej, ale sami wiecie… Nowa praca, planowanie ślubu, a tu jeszcze ogarnąć w tym wszystkim dom. A poza tym kiedy już mam wolny dzień to trzymam się z dala od internetu i 100% uwagi poświęcam temu, co mnie wkoło otacza.

Życzę Wam pięknej środy ❤

31 myśli na temat “„Światem zaczęła rządzić jesień…”

  1. Odnośnie rządu to moi znajomi mówią to samo:) Z okazji także mojego święta postanowiłem sam się obdarować i kupiłem sobie kolejny okaz roślinny do pokoju. A najlepszy prezent dostałem od rodziców moich dzieciaków: kubek z napisem „dobrze, że jesteś!”. Jak tu ich nie uwielbiać! 🙂
    Ale o miodku też muszę się wypowiedzieć, no nie o tym profesorze… Uważajcie z tym miodkiem, bo kojarzę historię jak to Kubuś utknął w jakimś otworze 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      1. Właśnie się zastanawiam co zrobić, bo różne opinie słyszę 🙂 od niektórych, że to najlepszy moment, od niektórych, że i po Nowym Roku na spokojnie zdążymy. Myślę, że jeszcze trochę dopracuje sylwetkę i się zacznę przed Bożym Narodzeniem rozglądać już konkretniej 😉
        A mogę zapytać jaką macie datę? 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. Jak kupisz teraz to przymiarki są i tak pierwsze dopiero 5 miesięcy przed ślubem 🙂 My mamy ślub 8 sierpnia, więc przymiarki mam w marcu z dopasowaniem do biustonosza, bo wysokość obcasa już mam ustalony

        Polubienie

    1. Tak, obciełam we wrześniu bo tak jak lubię długie tak w krótkich mi wygodniej 😀 Zresztą końce miałam brzydkie już, a do ślubu chce mieć ładne włoski. Myślę w ogóle o takiej długości jak mam teraz żeby mieć do ślubu ale upiete 🙂

      Wyślę, wyślę! Tylko daj maila 😀

      Polubione przez 1 osoba

  2. Skoro z poprzedniego miejsca mnie Pani grzecznie wyrzuciła, przysiądę tu . Kto wie. Może czegoś ciekawego się dowiem. Pokrętnym zbiegiem okoliczności, zatrudniam kilka pań o wykształceniu pedagogicznym, kilka o doświadczeniach w szkolnictwie, kilka, innych. Chętnie się dowiem z pani opowiadań jak , co jest dla nich ważne, lub bezwartościowe. Ja głosowałam na PiS. Wstyd trochę bo rozum podpowiadał konfederację. Reszta, to nie moja bajka z wielu przyczyn więc, jest ktoś kto ma odwagę się przyznać.

    Polubienie

  3. Pięknego wtorku (czy dzisiaj jest wtorek?). U mnie powoli dogasa pierwsza jesienna infekcja, nocami mokry chłód.
    Publiczne potwierdzenie, że ktoś głosował na PiS doceniam, nawet jeśli nie mam pewności, czy to poczucie obywatelskiej odpowiedzialności, czy że ktoś myśli, że to już nie jest obciach głosować na populistów. Głosowałam w Dublinie, chociaż też myślę sobie, że muszę zainteresować się polityką w miejscu, gdzie mieszkam, bo mam prawo uczestniczyć w wyborach lokalnych.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Witaj. Tu Basia. Była nauczycielka. przez 35 lat byłam z najmłodszymi w szkole. To bardzo wartościowa praca. Ze słów dzieci wynika, żeś dobry człowiek, cierpliwy i sprawiedliwy nauczyciel. Dzieci są na to czułe. I kochający dzieci. Miło, że o tym święcie pamiętała też Twoja miłość, narzeczony. Pięknie podskakujesz. Tyle w nim czystego cieszenia, Dobrze, że masz płaskie obcasy :-)))

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s