Niedziela w „Starym dobrym stylu”

Hej! Czy wiecie co to za przysmak na zdjęciu powyżej? a) tak b) tak c) faworki Dokładnie! Pyszne, chrupiące faworki 🙂 Robiłam je pierwszy raz z moim P., a wyszło to całkiem spontanicznie, choć zapowiadało się, że niedziela będzie bez rewelacji. Chyba całą godzinę po obudzeniu rozmyślaliśmy, co by tu robić, żeby było "inaczej niż … Czytaj dalej Niedziela w „Starym dobrym stylu”

Z drogi śledzie!

Hej! Wczoraj miałam swoje pierwsze jazdy! W sumie nie spodziewałam się, że zacznę je tak szybko. Z chwilą, gdy odebrałam telefon z zaproszeniem instruktora na naukę, od razu pojawił się stres i myśli "Ale jak to? Już? Przecież nie jestem gotowa, nie umiem, nie pojadę nawet metra...", a było oczywiście zupełnie inaczej! Instruktor okazał się … Czytaj dalej Z drogi śledzie!

W obliczu tragedii wszyscy powinniśmy się jednoczyć

Niedzielny poranek. Jedni planują dłużej pospać, inni zrywają się do pracy albo idą do kościoła wyciszyć się naprzeciw ołtarza. Ostatnia niedziela też taka miała być, ale Bóg chciał inaczej i pozbawił kilkanaście rodzin dachu nad głową, niektórzy stracili również najbliższe im osoby... Mowa tutaj o mieszkańcach jednej z dzielnic w moim mieście. Nie będę wymieniać … Czytaj dalej W obliczu tragedii wszyscy powinniśmy się jednoczyć

Moja wielka „5” na gorszy humor

Hej! Z wielką radością kończę ten tydzień, bo był dla mnie wyjątkowo dziwny i trudny. Mam wrażenie, że wyjazd do Karpacza zamiast mnie zregenerować tylko odbił się na pozostałych dniach, a różne okoliczności jeszcze pogarszały moje samopoczucie. Koniec końców padłam po wczorajszych zajęciach i przysięgam, że robiłam kompletne NIC. Przy tej okazji chciałabym Wam opowiedzieć … Czytaj dalej Moja wielka „5” na gorszy humor